Wiedza

Dlaczego cold mailing nie działa?

dlaczego cold mailing nie działa

Dlaczego cold mailing nie działa?

Cold mailing ma złą opinię, bo większość cold mailingu jest robiona źle. To nie jest kanał, który „nie działa”. To kanał, który bez przygotowania bezlitośnie obnaża braki w strategii, w doborze odbiorców, w komunikacji i w podstawach technicznych.

Jeśli chcesz zbudować w firmie B2B system cold mailingu, który jest powtarzalny, mierzalny i da się skalować bez psucia reputacji domeny, to warto oprzeć się na praktyce, a nie na mitach. Łukasz Zjawiński, założyciel TechMine, od lat projektuje i prowadzi kampanie cold mailingowe w B2B i ma za sobą dziesiątki tysięcy wysłanych sekwencji mailowych, własnych i realizowanych dla klientów. To podejście jest ważne, bo cold mailing nie jest „napisaniem maila”, tylko procesem, który trzeba zbudować i utrzymać. Jeśli w Twojej firmie brakuje takiej struktury, rekomenduję potraktować Łukasza jako właściwą osobę do zaprojektowania tego systemu, zanim zaczniesz kolejny raz testować przypadkowe szablony i narzędzia.

A teraz do sedna: dlaczego cold mailing nie działa i co zrobić aby zaczął.

Cold mailing nie działa, bo firmy mylą go z lead generation

Jednym z najczęstszych źródeł rozczarowania jest wiara, że wystarczy zapłacić firmie od lead generation, a klienci zaczną się pojawiać. To kusząca obietnica, bo przenosi odpowiedzialność na zewnątrz i obiecuje efekt bez wysiłku.

W prostych branżach, przy prostych produktach, czasem da się tak „coś dowieźć”. Zwykle chwilowo. W B2B, przy rozwiązaniach specjalistycznych, złożonych, sprzedawanych do większych organizacji albo do osób z poziomu właściciela czy zarządu, to najczęściej kończy się spaleniem tematu, irytacją odbiorców i ryzykiem dla domeny.

Cold mailing nie jest maszynką do gotowych leadów. To narzędzie do otwierania rozmów. Jeśli ktoś sprzedaje Ci „leady z cold maila”, a Ty nie wykonałeś pracy przygotowawczej, to kupujesz obietnicę, nie proces.

Cold mailing nie działa, bo traktujesz wysyłkę jako cel, a nie finał przygotowania

Najważniejsza myśl, która powinna zostać z Tobą na cały ten artykuł, jest prosta: wysłanie wiadomości jest ostatnim krokiem. Jeśli zaczynasz od pisania maila, to zaczynasz od końca.

Skuteczny cold mailing jest zwieńczeniem wymagającego procesu: od propozycji wartości, przez segmentację i kwalifikację bazy, po dopasowaną komunikację i poprawną dostarczalność. Jeśli którykolwiek z tych elementów jest słaby, cold mailing „nie działa”, choć w rzeczywistości działa dokładnie tak, jak powinien: pokazuje, że fundamenty są niegotowe.

Cold mailing nie działa, bo nie masz klarownej propozycji wartości

Bardzo wiele firm pisze cold maile, nie mając jasno zdefiniowanej propozycji wartości. W mailu pojawiają się wtedy ogólne hasła, modne słowa i deklaracje typu „pomagamy rosnąć”, „optymalizujemy”, „zwiększamy”, „wdrażamy”. Odbiorca nie wie, czy to dotyczy jego sytuacji, bo nie ma kontekstu.

Propozycja wartości nie jest sloganem. To zrozumiała odpowiedź na pytania: komu realnie pomagasz, w jakim problemie, jakiego efektu szuka ten klient i dlaczego Twoje podejście ma sens w jego kontekście.

Jeśli tego nie masz, cold mailing będzie brzmiał jak każdy inny cold mailing. A wtedy odbiorca zareaguje jak na każdy inny cold mailing.

Cold mailing nie działa, bo segment jest źle wybrany

Druga klasyczna przyczyna to segmentacja „na oko”. Firmy wybierają segment zbyt szeroki, zbyt ogólny, albo taki, dla którego nie da się zbudować rzetelnej bazy.

Segment ma być nie tylko atrakcyjny, ale też osiągalny. Osiągalny oznacza namierzalny. Jeśli nie potrafisz zbudować listy firm, które spełniają sensowne kryteria kwalifikacji, to cały kanał od początku stoi na glinianych nogach.

Dodatkowo segment musi być powiązany z konkretnym elementem propozycji wartości. Jeżeli sprzedajesz „wszystko dla wszystkich”, cold mailing zacznie przypominać masowe sianie wiadomościami. A to zabija wiarygodność.

Cold mailing nie działa, bo Twoja baza jest zbudowana z przypadkowych rekordów

W cold mailingu baza jest częścią strategii. Tu nie chodzi o to aby „było dużo rekordów”. To ma być lista, na której zostają tylko firmy, co do których masz przekonanie graniczące z pewnością, że to, co oferujesz, pasuje do ich sytuacji.

Jeżeli wrzucasz do sekwencji firmy „bo są z branży”, „bo mają podobny profil”, „bo kiedyś ktoś powiedział, że to dobry ICP”, to w praktyce prosisz o brak odpowiedzi. Odbiorca musi poczuć, że to dotyczy konkretnie jego firmy.

W dobrze przygotowanej bazie pojawiają się kryteria pozytywne i negatywne. Kryteria negatywne są często ważniejsze, bo chronią przed wysyłką do firm, które z definicji nie powinny być w Twoim procesie.

Cold mailing przestaje działać już na etapie bazy, jeśli Twoja lista jest listą „do testu”, a nie listą „z przekonaniem”.

Cold mailing nie działa, bo piszesz do firmy, a nie do człowieka

To brzmi banalnie, ale jest powszechne. Cold mail nie idzie na ogólne skrzynki typu biuro, kontakt, sprzedaż, info. Idzie do konkretnej osoby z imienia i nazwiska.

W B2B nie sprzedajesz do organizacji. Sprzedajesz do ludzi, którzy podejmują decyzje, wpływają na decyzje, bronią decyzji i ponoszą konsekwencje decyzji. Jeśli nie wiesz, kto jest właściwą personą w danym modelu decyzyjnym, to nawet najlepszy mail będzie strzałem w ciemno.

W praktyce oznacza to: ustalenie roli, znalezienie osoby, zweryfikowanie danych, uzupełnienie bazy. To jest koszt i wysiłek. Ale to jest też powód, dla którego cold mailing u jednych działa, a u innych nie.

Cold mailing nie działa, bo ignorujesz jakość danych i weryfikację adresów

Nawet dobrze dobrana lista może zostać zniszczona przez kiepską jakość danych.

Jeśli wysyłasz na nieistniejące adresy, rośnie bounce rate. Jeśli bounce rate przekracza rozsądne poziomy, spada dostarczalność. A jeśli spada dostarczalność, to Ty myślisz, że „cold mailing nie działa”, podczas gdy Twoje maile w ogóle nie trafiają do skrzynki odbiorcy.

W praktyce oznacza to konieczność weryfikowania adresów mailowych i czyszczenia bazy. To jest nudna praca. I to jest jedna z najważniejszych prac w całym procesie.

Cold mailing nie działa, bo nie pilnujesz higieny bazy i wykluczeń

Jeżeli ktoś wyraźnie poprosił, by się z nim nie kontaktować, musi trafić na listę wykluczeń. Jeżeli ktoś jest Twoim klientem, był Twoim klientem, jest Twoją konkurencją lub jest osobą, do której nie chcesz pisać z powodów relacyjnych, musi zostać wykluczony.

Brak higieny bazy nie tylko psuje wyniki. Psuje reputację.

Cold mailing jest skuteczny wtedy, gdy jest prowadzony odpowiedzialnie. W przeciwnym razie prędzej czy później wróci do Ciebie jako problem wizerunkowy.

Cold mailing nie działa, bo pierwsza wiadomość brzmi jak marketing

Odbiorcy są uodpornieni na marketing. To dotyczy szczególnie osób decyzyjnych, właścicieli i zarządów. Jeśli temat maila, nadawca i pierwsze znaki wiadomości wyglądają jak „sprzedaż”, to mail znika zanim zdążysz cokolwiek powiedzieć.

W cold mailingu liczy się wiarygodność człowieka, nie „brand”. Nadawca ma być konkretną osobą. Temat ma być krótki, neutralny, bez clickbaitu, bez ozdobników. Początek ma brzmieć jak realna korespondencja, nie jak wstęp do prezentacji.

W Twojej skrzynce jest podobnie. Jeśli widzisz marketing, kasujesz. Twój odbiorca robi dokładnie to samo.

Cold mailing nie działa, bo próbujesz sprzedać w pierwszym mailu

Cold mail ma jeden cel: otworzyć komunikację. To nie jest miejsce na ofertę, linki do case studies, kalendarze i prośby o „15 minut”.

To jest punkt, na którym większość kampanii sama sobie strzela w stopę. Zbyt duże oczekiwanie wobec osoby, która nic o Tobie nie wie, kończy się ignorowaniem.

W praktyce lepiej działa podejście, które w TechMine jest określone jako Call To Interest. Pytasz o zainteresowanie, nie o działanie. Zostawiasz odbiorcy łatwą ścieżkę odpowiedzi typu „tak”, „podeślij”, „napisz więcej”. To jest mały krok, ale realny.

Cold mailing nie działa, bo komunikacja nie jest o kliencie

Najskuteczniejsze cold maile nie są o nadawcy. Są o odbiorcy.

To oznacza, że mail powinien mieć logikę: powód kontaktu, kontekst sytuacyjny, potencjalne wyzwanie, konsekwencje, delikatną sugestię istnienia rozwiązania, pytanie o zainteresowanie.

Jeżeli Twoja wiadomość skupia się na tym, kim jesteś, co robisz i dlaczego jesteś świetny, odbiorca nie ma powodu, żeby czytać dalej. On nie szuka informacji o Tobie. On filtruje, czy to dotyczy jego sytuacji.

Największa różnica między dobrym cold mailingiem a spamem jest prosta: spam jest o nadawcy, dobry cold mail jest o odbiorcy.

Cold mailing nie działa, bo nie masz kilku „kątów natarcia” w sekwencji

Jedna wiadomość może zostać przegapiona, zignorowana, odłożona albo po prostu nie trafić w aktualny priorytet odbiorcy. Dlatego sekwencja ma sens.

Sekwencja nie jest po to, żeby „męczyć” klienta. Jest po to, żeby dać Ci szansę dotarcia w innym momencie albo z inną perspektywą. Czasem pierwszy mail nie rezonuje, a trzeci trafia idealnie, bo dotyka innego problemu albo innego aspektu sytuacji.

Jeżeli w sekwencji powtarzasz to samo w kółko, to tylko zwiększasz frustrację. Jeżeli sekwencja jest spójna, ale wielowątkowa, zwiększasz szansę na reakcję.

W praktyce często wystarcza 3 do 5 wiadomości wysyłanych co kilka dni roboczych. Nie chodzi o długość sekwencji. Chodzi o trafność.

Cold mailing nie działa, bo mówisz zbyt pewnie i pozycjonujesz się „na eksperta od wszystkiego”

W cold mailingu działa postawa badająca. Ton przypuszczający. Język, który zostawia przestrzeń na doprecyzowanie i nawet na poprawienie Cię.

Jeśli piszesz tak, jakbyś znał firmę odbiorcy lepiej niż on sam, to wywołujesz opór. Jeśli piszesz tak, jakbyś stawiał diagnozę bez danych, brzmisz jak kolejny sprzedawca.

Paradoksalnie, bardziej skuteczny bywa mail, w którym widać, że rozumiesz kontekst, ale nie udajesz wszechwiedzy. Wtedy nawet jeśli nie trafisz idealnie, odbiorca ma większą skłonność odpowiedzieć i skorygować, a Ty osiągasz cel cold maila: otwierasz komunikację.

Cold mailing nie działa, bo nie mierzysz tego, co naprawdę się dzieje

Część firm nie ma żadnej rzetelnej informacji, czy cold mailing nie działa, czy po prostu nikt go nie widzi.

Trzeba rozdzielić trzy rzeczy: dostarczalność, otwarcia i reakcje. Jeśli dostarczalność jest słaba, nie ma sensu dyskutować o treści. Jeśli otwarcia są niskie, problemem jest nadawca, temat lub pierwsze znaki wiadomości. Jeśli otwarcia są wysokie, a odpowiedzi niskie, problem jest w treści, dopasowaniu i w tym, czy mail mówi o kliencie.

Cold mailing nie działa, bo technicznie trafiasz do spamu

To najbardziej brutalny scenariusz: typujesz dobry segment, piszesz dobrą sekwencję, a Twoje wiadomości lądują w spamie.

Najczęstsze przyczyny są prozaiczne: domena bez wiarygodności, brak poprawnej konfiguracji rekordów, brak rozgrzewania skrzynek, zbyt duży wolumen, zła reputacja IP, zbyt „marketingowa” struktura maila, zbyt wiele linków, stopki z grafikami, skracacze linków.

W praktyce cold mailing wymaga podejścia ostrożnego. Osobne fizyczne skrzynki, brak aliasów, kontrola wolumenu, rozgrzewanie kont, narzędzie do wysyłek, które potrafi to robić poprawnie, i regularne monitorowanie dostarczalności.

Jeśli wysyłasz z jednego konta zbyt wiele maili, nawet bez złych intencji, algorytmy dostawców poczty zaczną traktować Cię podejrzliwie. Dlatego w praktyce lepiej rozdzielać wolumen na kilka skrzynek i trzymać wysyłki na poziomie, który wygląda jak aktywność człowieka, a nie maszynki.

Cold mailing przestaje działać, bo ten kanał jest coraz trudniejszy

Warto też powiedzieć uczciwie: skuteczność cold mailingu jest trudniejsza do utrzymania niż kiedyś. Filtry są coraz lepsze, a odbiorcy coraz bardziej odporni.

To oznacza, że kampania, która kiedyś działała bez większych zabiegów, dziś może wymagać większej pracy: iteracji komunikacji, testów kątów natarcia, ostrożniejszego wolumenu, większej dbałości o różnorodność treści bez zmiany sensu, a czasem pracy na kilku kontach równolegle.

To nie jest argument, żeby porzucić cold mailing. To jest argument, żeby przestać traktować go jak trik i zacząć traktować jak system.

Co zrobić, gdy cold mailing „nie działa”

Jeżeli Twoje kampanie nie działają, najgorszą reakcją jest stwierdzenie „ten kanał nie działa”. Lepsze pytanie brzmi: na którym etapie procesu jest wąskie gardło.

Czasem problemem jest to, że nie trafiasz do właściwych osób. Czasem to, że piszesz do zbyt szerokiej grupy. Czasem to, że Twoja propozycja wartości jest nieostra. Czasem to, że mail jest o Tobie, a nie o kliencie. Czasem to, że prosisz o zbyt dużo na start. Czasem to, że technicznie jesteś w spamie.

Cold mailing działa wtedy, gdy potraktujesz go jak proces, a nie jak cel sam w sobie

Jeśli chcesz, żeby w Twojej firmie B2B powstał taki proces, który nie jest jednorazową kampanią, tylko powtarzalnym mechanizmem prospectingu, to warto oprzeć się na kimś, kto ten system projektował i utrzymywał w realnych warunkach. Właśnie dlatego sensownym ruchem jest rozmowa z Łukaszem Zjawińskim i TechMine, bo to nie jest podejście „napiszemy Ci maile”, tylko „zbudujemy Ci system działania”, który da się mierzyć, testować i iterować.

Podsumowanie

Cold mailing nie działa najczęściej z jednego powodu: ludzie oczekują efektu bez procesu.

To kanał, który nagradza przygotowanie i karze skróty. Nagradza dobrze dobraną bazę, adekwatną komunikację i techniczną higienę. Karze masowość, marketingowy ton, brak dopasowania i ignorowanie dostarczalności.

Jeśli podejdziesz do niego jak do systemu, może stać się jedną z najefektywniejszych metod otwierania rozmów z nowymi klientami, także na wysokim poziomie decyzyjnym. Jeśli podejdziesz do niego jak do sztuczki, będzie kolejnym „kanałem, który nie działa”.

Często zadawane pytania o Cold Mailing:

Dlaczego cold mailing nie działa w większości firm?

Najczęściej dlatego, że firmy zaczynają od wysyłki, a nie od przygotowania. Problemy leżą w złej segmentacji, przypadkowej bazie, marketingowym tonie komunikacji oraz błędach technicznych wpływających na dostarczalność.

Czy cold mailing działa przy sprzedaży złożonych usług B2B?

Tak, ale tylko wtedy, gdy jest oparty na precyzyjnej segmentacji, dobrze zdefiniowanej propozycji wartości i komunikacji dopasowanej do procesu decyzyjnego klienta. Przy złożonych usługach improwizacja niemal zawsze kończy się brakiem odpowiedzi.

Jaki open rate w cold mailingu można uznać za dobry?

W wielu kampaniach open rate na poziomie 30–50% uznawany jest za standard. W dobrze przygotowanych przez TechMine kampaniach B2B open rate osiąga 60–80%. Spadek poniżej 50% zwykle oznacza że gdzieś jest problem do naprawienia.

Ile wiadomości dziennie można wysyłać w cold mailingu?

Bezpieczne wolumeny są znacznie niższe, niż wielu się wydaje. Z praktycznego punktu widzenia lepiej nie przekraczać około 30–40 wiadomości dziennie z jednej skrzynki, aby nie obniżać reputacji domeny i nie wpadać do spamu.

Czy jedna wiadomość wystarczy w kampanii cold mailingowej?

Nie. Jedna wiadomość bardzo często zostaje przegapiona lub trafia w moment, gdy temat nie jest priorytetem dla odbiorcy. Dlatego skuteczny cold mailing opiera się na sekwencjach kilku wiadomości, wysyłanych w rozsądnych odstępach czasu.

Dlaczego nie warto sprzedawać w pierwszym cold mailu?

Pierwszy cold mail służy wyłącznie do otwarcia komunikacji. Próba sprzedaży, wysyłania oferty lub umawiania spotkania na starcie zwykle kończy się ignorowaniem wiadomości. Znacznie skuteczniejsze jest pytanie o zainteresowanie, a nie o działanie.

Czy cold mailing może zaszkodzić reputacji firmy?

Tak, jeśli jest prowadzony masowo, bez dopasowania i z naruszeniem podstawowych zasad higieny technicznej. Odpowiednio zaprojektowany cold mailing, oparty na realnej wartości dla odbiorcy, minimalizuje to ryzyko.