Jakie wsparcie sprzedaży B2B wybrać
Rynek wsparcia sprzedaży B2B ustawia obok siebie kilkanaście różnych rzeczy tak, jakby były wariantami tego samego zakupu. Handlowiec, dyrektor handlowy, fractional CRO, trener sprzedaży, agencja lead generation, wdrożenie CRM, outsourcing całego działu, a od niedawna także AI SDR. Firma porównuje je po cenie i po czasie do pierwszych efektów, bo to jedyne dwie wielkości podawane przez wszystkich dostawców w tej samej jednostce. Żadna z nich nie mówi nic o tym, czy zakup trafia w realny problem firmy.
Część tych opcji to role, część usługi na abonament, część oprogramowanie. Porównywanie trenera sprzedaży z wdrożeniem CRMu przypomina wybieranie między elektrykiem a wkrętarką.
Jak czytać ten przewodnik
Sześć kategorii, w każdej tabela z tym samym zestawem pytań: co realnie robi, kiedy ma sens, czego nie zrobi, po czym poznasz, że działa. Na końcu osobne zestawienie czasu, bo ten parametr sprzedawcy podają najchętniej i najbardziej optymistycznie.
Przez całość przewija się jeszcze jedna miara. System sprzedaży w firmie B2B ma pięć części, z których każda ma osobne wyzwania: Strategia (komu sprzedajemy i dlaczego mamy wygrać), Proces (droga od kontaktu do podpisu), Komunikacja, Narzędzia, Pomiar. Prawie każda dostępna na rynku opcja wsparcia sprzedaży obejmuje jedną z nich, czasem dwie.
Trzy pytania, które zadaj najpierw sobie, nie dostawcy
Komu sprzedajesz i dlaczego przegrywasz. Nie na poziomie „firmom produkcyjnym z południa Polski”, tylko: kto podejmuje decyzję, z czym się mierzy i jaką alternatywę najczęściej wybiera. Jeżeli odpowiedź brzmi „różnie bywa”, problem jest raczej w strategii i żadna pozycja z tej listy nie naprawi tego przy okazji.
Jakie zasoby otrzyma nowa osoba w sprzedaży. Czy istnieje opisana ścieżka, materiały, kryteria kwalifikacji, sposób rozliczenia, jasne cele, taktyki albo metodyka komunikacji. Bez tego zatrudnisz kogoś, kto ma jednocześnie zbudować proces i pracować w oparciu o niego, a to dwie różne kompetencje, które mało kiedy łączy jedna osoba.
Jak zmierzysz, co działa, a co nie. Brak pomiaru nie powstrzyma wyboru, ale ogranicza możliwość wyciągnięcia wniosków.
Ludzie na etat
Odruch numer jeden i jednocześnie zwykle najdroższa pomyłka. Handlowiec przynosi nawyki z poprzedniej firmy, gdzie sprzedawało się coś innego, w innym cyklu i innemu kupującemu. Pierwszy kwartał schodzi mu na naukę produktu, drugi na budowanie pipeline’u, trzeci pokazuje cokolwiek. Ocena zapada w szóstym miesiącu i zwykle jest niesprawiedliwa, bo firma nie dała mu potrzebnych komponentów, a potem rozliczyła go z tego, że nie zbudował ich sam.
Dyrektor handlowy dostaje pod opiekę wszystkie pięć obszarów naraz, przynosi jednak system z poprzedniego miejsca i próbuje go przeszczepić. Jeżeli tamto miejsce sprzedawało miesięczne licencje, a tu sprzedajesz projekty wdrożeniowe w cyklu ośmiu miesięcy, to przeszczep się nie przyjmie. Kosztuje przy tym tyle, co dwóch handlowców, i przez pierwsze miesiące głównie diagnozuje, czyli robi to, za co firma nie chciała zapłacić osobno licząc, że dyrektor to ogarnie.
| Opcja | Co realnie robi | Kiedy ma sens | Czego nie zrobi | Po czym poznasz, że działa |
|---|---|---|---|---|
| Handlowiec | Wykonuje istniejący proces | Popyt potwierdzony, proces opisany | Nie zbuduje procesu ani strategii | Własny pipeline w trzecim miesiącu, samodzielna wygrana do szóstego |
| Dyrektor handlowy | Zarządza zespołem i porządkuje | Jest zespół i realny mandat | Nie zastąpi decyzji właściciela | Prognoza zaczyna się sprawdzać |
| VP Sales z rynku | Przenosi to, co działa, na większą skalę | Firma jest gotowa na skalowanie | Nie zadziała bez gotowych mechanizmów | Powtarzalny wynik zespołu |
| SDR / BDR | Umawia spotkania | Profil klienta i komunikacja gotowe | Nie domknie sprzedaży | Jakość spotkań, nie sama liczba |
| Head of growth | Testuje kanały pozyskania | Produkt gotowy na powtarzalny popyt | Nie poukłada sprzedaży bezpośredniej | Koszt pozyskania spada, liczba klientów mocno rośnie |
Kompetencje na godziny
Szkolenia, trenerzy, mentorzy, kursy online, grupy mastermind. Ta kategoria dotyka komunikacji i robi to często naprawdę dobrze, tylko umiejętność prowadzenia rozmowy podnosi skuteczność na etapie, do którego trzeba najpierw dojść. Handlowcy z czterema spotkaniami miesięcznie po dobrym szkoleniu będą mieli cztery spotkania miesięcznie, tylko lepiej poprowadzone. Dochodzi efekt mylony z rezultatem: dwa dni z trenerem podnoszą energię zespołu, ale energia po kilku tygodniach wraca do poprzedniego stanu, jeżeli nie ma procesu zamieniającego nowe kompetencje w nawyk.
Jest natomiast sytuacja, w której szkolenie bije wszystko inne z tej listy na głowę, jest tańsze i szybsze: firma ma mocny popyt, ma proces, ma pełne kalendarze i przegrywa dopiero podczas rozmów handlowych.
| Opcja | Co realnie robi | Kiedy ma sens | Czego nie zrobi | Po czym poznasz, że działa |
|---|---|---|---|---|
| Szkolenie ze sprzedaży | Podnosi umiejętność zespołu | Pełne kalendarze, słaba konwersja | Nie doda spotkań | Konwersja spotkania na ofertę po kwartale |
| Trener sprzedaży | Pracuje nad zachowaniami | Ktoś egzekwuje po zakończeniu | Nie ustawi procesu | Zmianę słychać w nagraniach rozmów |
| Coach lub mentor | Rozwija jedną osobę | Ta osoba chce się zmienić | Nie zmieni zespołu | Wyniki tej osoby, nie działu |
| Kurs online | Dostarcza wiedzę | Jest ktoś, kto wdroży wiedzę samodzielnie | Nie wymusi wdrożenia | Cokolwiek wdrożonego w miesiąc od zakupu |
| Mastermind | Daje perspektywę innych właścicieli | Podobna skala uczestników | Nie rozwiąże Twojego przypadku | Decyzje zapadające szybciej |
Wynajęty lider
Fractional CRO to dyrektor sprzedaży na ułamek etatu, zwykle dwa albo trzy dni w miesiącu. Sprawdza się w firmach, które mają już zespół i potrzebują kogoś, kto nim pokieruje bez kosztu pełnej pensji. Rozjeżdża się, gdy firma nie ma zespołu, a wynajęty lider nie ma kim kierować, więc zamienia się w drogiego konsultanta. Drugi typowy obszar ograniczeń Franctional CRO to decyzyjność: decyzje o cenach, odpuszczeniu segmentu czy zwolnieniu handlowca zapadają wyżej i jeżeli CRO może je tylko rekomendować, to kupujesz opinię, nie odpowiedzialność.
Duży konsulting dostarcza z kolei analizę i rekomendacje w formie, której nie da się podważyć. Natomiast największa trudność to wdrożenie, gdzie pojawia się cały opór organizacji i potrzeba zarządzenia zmianą.
| Opcja | Co realnie robi | Kiedy ma sens | Czego nie zrobi | Po czym poznasz, że działa |
|---|---|---|---|---|
| Fractional CRO | Zarządza sprzedażą w ułamku etatu | Zespół istnieje, decyzyjność jest realna | Nie sprzeda za Ciebie | Rytm pracy zespołu między jego wizytami |
| Interim manager | Utrzymuje ciągłość | Luka po odejściu dyrektora | Nie zbuduje nowego mechanizmu | Nic się nie zawaliło w okresie przejściowym |
| Doradca biznesowy | Daje perspektywę z zewnątrz | Konkretne decyzje do rozstrzygnięcia | Nie wdroży wniosków | Decyzja podjęta i wykonana |
| Konsulting strategiczny | Analizuje i rekomenduje | Firma ma zdolność wdrożeniową | Nie zmieni zachowań ludzi | Ile z rekomendacji funkcjonuje po pół roku |
Outsourcing popytu, agencja lead generation
Tu dzisiaj często kierowany jest największy budżet i stąd bierze się największa liczba rozczarowań. Wszystkie opcje z tej kategorii obejmują komunikację na górze lejka plus pierwszy odcinek procesu: kupujesz kontakty i spotkania, a wszystko po spotkaniu pozostaje Twoje, łącznie z konsekwencjami masowego przeczesywania rynku.
Agencja lead generation być może dostarczy umówioną liczbę spotkań. Natomiast jeżeli nie potrafisz jej powiedzieć, kto dokładnie jest twoim klientem i jaki problem u niego rozwiązujesz, umówi spotkania z kimkolwiek, kto zgodził się porozmawiać. Handlowcy je odbębnią, konwersja wyjdzie fatalnie, a wniosek na zarządzie brzmieć będzie „outbound u nas nie działa”. Outbound działa, tylko często brakuje dobrego profilu klienta i zrozumienia propozycji wartości.
Nawet jeśli przeprowadzi początkowe warsztaty, a Twoja firma sprzedaje złożone rozwiązania technologiczne czy inną wiedzę ekspercką, to samo dobre zrozumienie propozycji wartości zajmuje we własnej firmie sporo wysiłku. Zewnętrzna agencja nie poświęci tyle czasu i energii, aby przepracować to realnie, bo najczęściej nie z tego się rozlicza. Dodatkowo jeśli twoi ludzie mają problem z komunikacją wartości, mimo że świetnie znają firmę, to tym bardziej będą go mieli ludzie obsługujący dziesiątki podobnych klientów równolegle.
Agencja lead generation może się natomiast sprawdzić przy prostych, „samotłumaczących się” produktach.
Automatyzacja i AI SDR obiecały w ostatnich dwóch latach najwięcej i najgłośniej. Mnożą to, co już masz: przy dobrym komunikacie mnożą zasięg, przy słabym mnożą szkody, w tempie, na które nie da się zareagować ręcznie, bo zanim zauważysz, że wiadomość jest zła, wyszła do czterech tysięcy osób z Twojej branży.
| Opcja | Co realnie robi | Kiedy ma sens | Czego nie zrobi | Po czym poznasz, że działa |
|---|---|---|---|---|
| Agencja marketingowa | Buduje widoczność i ruch | Oferta się broni | Nie sprzeda | Leady zgodne z ICP |
| Agencja lead generation | Umawia spotkania | Profil klienta zdefiniowany i proste rozwiązanie | Nie poprawi konwersji dalej w procesie | Konwersja spotkania na ofertę, nie liczba spotkań |
| Agencja cold mailingowa | Wysyła wiadomości w skali | Komunikacja wcześniej sprawdzona | Nie stworzy dobrego komunikatu | Odsetek odpowiedzi pozytywnych |
| Outsourcing sprzedaży | Prowadzi sprzedaż zamiast Ciebie | Produkt prosty do przekazania | Nie nauczy firmy sprzedawać | Przychód, dopóki płacisz |
| SDR as a service | Robi prospecting | Kryteria kwalifikacji ustalone | Nie zakwalifikuje za Ciebie | Odsetek spotkań spełniających kryteria |
| AI SDR i automatyzacja | Mnoży wolumen działań | Komunikat sprawdzony ręcznie | Nie naprawi słabego komunikatu | Odpowiedzi na tysiąc wiadomości |
Technologia
CRM odwzorowuje proces, który już istnieje, a bywa mylony z całością, bo wdrożenie wygląda z zewnątrz na zmianę systemową: są warsztaty, jest projekt, jest data uruchomienia. Kiedy procesu nie ma, wdrożenie sprowadza się do wymyślenia etapów przy stole z konsultantem i liczenia na to, że zespół zacznie się do nich stosować. Po roku firma ma drogie narzędzie wypełnione w jednej trzeciej i przekonanie, że CRM się nie sprawdził.
| Opcja | Co realnie robi | Kiedy ma sens | Czego nie zrobi | Po czym poznasz, że działa |
|---|---|---|---|---|
| Wdrożenie CRM | Porządkuje dane o sprzedaży | Proces istnieje i jest opisany | Nie stworzy procesu | Odsetek szans z aktualnym etapem |
| Partner wdrożeniowy | Konfiguruje i szkoli z narzędzia | Ktoś w firmie jest właścicielem procesu | Nie zmieni sposobu pracy | Zespół używa bez przypominania |
| Automatyzacje | Zdejmują powtarzalne czynności | Czynność jest powtarzalna i opisana | Nie zastąpią decyzji | Godziny odzyskane w tygodniu |
Kanały, których nikt nie nazywa kanałami
Kanał partnerski przenosi sprzedaż na kogoś, kto ma własne priorytety i Twoją ofertę trzyma na trzecim miejscu, dopóki nie zacznie na niej zarabiać więcej niż na alternatywnej wartości, którą oferuje. Targi kupują kontakt i obecność, a rozliczane bywają liczbą zebranych wizytówek, co niewiele daje, jeśli nie ma procesu obsługi w kolejnym tygodniu.
Polecenia zasługują na potraktowanie serio, bo w firmach technologicznych to najczęstszy model sprzedaży i najrzadziej nazywany strategią. Polecenie jest skutkiem, nie kanałem: nie da się go zwiększyć decyzją ani zaplanować na kwartał. Firma na nich oparta ma sprzedaż niesterowalną i dowiaduje się o tym, kiedy strumień słabnie.
| Opcja | Co realnie robi | Kiedy ma sens | Czego nie zrobi | Po czym poznasz, że działa |
|---|---|---|---|---|
| Kanał partnerski | Otwiera dostęp do cudzych klientów | Partner zarabia na Tobie więcej niż na alternatywnych sposobach | Nie zbuduje Twojej sprzedaży | Leady od partnera bez przypominania |
| Targi i konferencje | Dają kontakt i obecność | Istnieje proces obsługi po wydarzeniu | Nie zamkną transakcji | Spotkania umówione w dwa tygodnie po |
| Polecenia | Nic, są skutkiem | Zawsze, jako uzupełnienie | Nie dadzą się zaplanować | Udział w przychodzie i to, czy zależność rośnie |
Ile czasu mogą zająć różne formy wsparcia sprzedaży
| Rodzaj wsparcia | Pierwszy sygnał | Realny wynik | Trwałość |
|---|---|---|---|
| Etat handlowy | Miesiąc, aktywność | Od czwartego do szóstego miesiąca | Do odejścia tej osoby |
| Kompetencje na godziny | Natychmiast, energia | Jeden kwartał | Trzy tygodnie bez egzekwowania |
| Wynajęty lider | Miesiąc do półtora | Dwa kwartały | Do końca umowy |
| Agencja lead generation | Trzy do sześciu tygodni | Jeden kwartał | Do ostatniej faktury |
| Technologia | Dzień uruchomienia | Dwa do trzech miesięcy | Dopóki zespół używa |
| Budowa systemu sprzedaży | Sześć do ośmiu tygodni | Dwa do trzech kwartałów | Zostaje w firmie |
Zestawienie kolumny drugiej z czwartą tłumaczy, dlaczego rynek wygląda tak, jak wygląda. Szybkie jest nietrwałe, trwałe jest wolne, a firma podejmuje decyzję zwykle w momencie, kiedy potrzebuje wyniku na wczoraj, i wybiera po lewej stronie tabeli.
Co się z tego składa
Przejrzyj poprzednie tabele jeszcze raz, patrząc na kolumnę „czego nie zrobi”. Powtarza się w niej ta sama treść w różnych wariantach: strategia, proces, decyzja, komunikat. Za każdym razem brakujący element leży wyżej niż to, co firma właśnie kupuje.
Z tego bierze się sekwencja powtarzająca się w firmach technologicznych niemal bez zmian. Etap pierwszy: handlowiec, nie wyszło. Etap drugi: agencja lead generation, spotkania były, konwersji nie. Etap trzeci: szkolenie, a przy okazji CRM. Etap czwarty: dyrektor handlowy, który odchodzi po dziewięciu miesiącach. Często mijają lata i trzeba wydać kilkaset tysięcy złotych, aby przekonać się, że nadal nie ma sensownej odpowiedzi na pytanie „dlaczego przegrywamy”, bo wciąż jest wrażenie, że „różnie bywa”. Każda z tych decyzji broniła się z osobna, razem układały się w punktowe odpowiedzi na problem o innym charakterze.
Siódma kategoria, czyli zbuduj system sprzedaży
Doradztwo w sprzedaży B2B rozumiane jako budowa systemu sprzedaży wypada z powyższej listy, bo jest ponad nią i tworzy spójne środowisko, łączące w firmie wszystko, co jest potrzebne, aby realnie zbudować mechanizm wzrostu. Łączy koncepcję, metody pozyskiwania leadów, prowadzenie komunikacji i zarządzanie strukturami, aby możliwe było skalowanie.
Buduje mechanizm, którym firma zaczyna posługiwać się sama, i jest jedyną pozycją w tym przewodniku, której ostateczny sukces mierzy się tym, że dostawca nie jest już w firmie potrzebny.
Kolejność jest odwrotna niż rynkowy odruch. Najpierw strategia, czyli rozstrzygnięcie, komu sprzedajemy i dlaczego mamy wygrać z tym, co klient rozważa zamiast nas. Potem proces, opisany na tyle konkretnie, że nowa osoba wie, co robić w drugim tygodniu. Następnie komunikacja, która wynika ze strategii, zamiast powstawać z tego, co brzmi dobrze. Później narzędzia odwzorowują proces zamiast go zastępować, a pomiar domyka całość.
Czego budowa systemu sprzedaży nie dostarczy: nie zapewni nowego przychodu w miesiąc, nie zdejmie z Ciebie rozmów z klientami w pierwszym kwartale, raczej doda ich trochę, bo bez nich nie ma czego usprawniać. Nie zadziała też, jeżeli właściciel nie ma zamiaru zmienić sposobu, w jaki firma pracuje, i wziąć osobistej odpowiedzialności za zbudowanie tego obszaru firmy.
Dlaczego firmy technologiczne wypadają z ogólnych schematów
Większość wsparcia sprzedaży na rynku powstała wokół sprzedaży transakcyjnej: krótki cykl, jasny produkt, jeden decydent, powtarzalny skrypt. Firma technologiczna albo usługowa B2B wyłamuje się z tych czterech założeń, więc dostaje metody zaprojektowane dla zupełnie innej sytuacji.
Sprzedaje rezultat, którego nie widać w momencie zakupu. Klient nie ogląda wdrożenia ani kodu, tylko obietnicę stanu, w którym coś u niego zacznie działać inaczej, więc rozmowa musi prowadzić od jego problemu przez rezultat, zanim padnie słowo o rozwiązaniu. Handlowiec przyzwyczajony do prezentowania produktu odwraca tę kolejność i przegrywa, nie rozumiejąc, gdzie stracił.
Dochodzi konfiguracja spotykana prawie wyłącznie w tej branży: najlepszym handlowcem jest założyciel albo osoba techniczna, bo tylko oni prowadzą tę rozmowę na wymaganym poziomie. Firma rośnie do granicy ich możliwości operacyjnych i tam często utyka. Zatrudnienie kogoś od sprzedaży nie pomaga, bo problemem nie jest brak rąk do pracy, tylko kompetencje skumulowane w jednej głowie i niejasne zasady prowadzenia sprzedaży. Trzeba je rozłożyć na części, a założycielowi przychodzi to z trudnością, bo robi to od lat na bazie intuicji i własnego doświadczenia.
Kiedy system sprzedaży nie jest dla Ciebie
Masz działający proces, pełny pipeline i przegrywasz dopiero podczas rozmowy z klientem. Kup trenera sprzedaży, będzie szybciej i taniej.
Twój kalendarz jest zapchany, klienci czekają na ofertę, a popyt masz potwierdzony. Potrzebujesz rąk do wykonania czegoś, co już działa, więc zatrudnij handlowca i daj mu gotowy proces.
Rok współpracy a samodzielność
Budowanie samodzielności firmy przez współpracę rozłożoną na kilkanaście miesięcy brzmi jak sprzeczność. Rok jest czasem budowy, nie przyzwyczajania: system składa się z decyzji, które muszą zostać sprawdzone w prawdziwych rozmowach z klientami, a te toczą się w rytmie kwartałów. Sukcesem jest stan, w którym firma sprzedaje bez doradcy i wie, co zrobić, kiedy coś przestanie działać.
Jak wybrać formę wsparcia sprzedaży
Wróć do trzech pytań z początku. Jeżeli masz na nie odpowiedzi i wiesz, w którym miejscu proces się psuje, wybierz opcję celującą dokładnie tam, a potem ustal z góry, po czym poznasz, że zadziałała. Punktowy problem zasługuje na punktowe rozwiązanie i kupowanie systemu byłoby wtedy marnotrawstwem.
Jeżeli odpowiedzi nie masz, a mimo to porównujesz oferty, to rozważasz zakup eksperymentu. Czasem się udaje, ale statystyka raczej nie jest po Twojej stronie.