News

22 postów

TechMine na Międzynarodowym Forum Przedsiębiorczości w Saint-Étienne

Przedstawiciele samorządu, nauki i biznesu z Saint-Étienne we Francji, Monastiru w Tunezji, Tamatave na Madagaskarze, Katowic i szwajcarskiego Sierre byli partnerami Międzynarodowego Forum Przedsiębiorczości, które pomiędzy trzecim a siódmym kwietna 2018 odbyło się w Sierre i Saint-Étienne.

Podczas całego wydarzenia TechMine reprezentował Piotr Fuglewicz – Community Partner, który przedstawił TechMine podczas swojego wystąpienia, jako jeden z elementów pejzażu śląskiego biznesu. Kontakty nawiązane podczas forum będą służyć w przyszłości również uczestnikom spotkań TechMine.

Katowice od ponad dwudziestu lat współpracują, jako miasto partnerskie, ze Saint-Étienne, w obszarze innowacji, integracji i kształcenia zawodowego. Władze wymienionych wyżej miast uznały, że mają wspólne cele i postanowiły przedyskutować je podczas forum, którego realizacji podjęło się Saint-Étienne we współpracy z Sierre. Jednym z celów forum było stworzenie możliwości współpracy przedsiębiorców, zwłaszcza młodych, z tych miast.

Udział w forum wzięło ponad dziewięćdziesiąt osób z administracji, biznesu i nauki. Celem przedsięwzięcia była skuteczna wymiana doświadczeń, dobrych praktyk i innowacyjnych pomysłów w obszarze wsparcia przedsiębiorczości. Przedstawiciele biznesu z miast biorących udział w inicjatywie, mieli szansę pozyskania nowych kontaktów i nawiązania relacji gospodarczych. Podczas okrągłego stołu podjęto również rozmowy pomiędzy przedstawicielami instytucji wspierających biznes. W ramach konferencji, uczestnicy odwiedzili regionalne firmy z branż nowoczesnych technologii, spożywczej, tekstylnej i budowlanej, zainteresowane współpracą.

Reprezentanci miast podpisali porozumienie o powołaniu międzynarodowego inkubatora przedsiębiorczości, który zapewni wsparcie przedsiębiorcom z krajów partnerskich, oferując im doświadczenie w zakresie internacjonalizacji.  W Katowicach inkubator prowadzony przez Urząd Miasta otworzy swoje podwoje jeszcze w tym roku.

Polska delegacja na dziedzińcu ratusza w Sierre. Od lewej: Aleksandra Monsiol-Szatkowska, Bogumił Sobula, Marta Bulanda, Tomasz Pietrzykowski, Katarzyna Papież-Pawełczak, Michalina Bajor, Przemysław Grzywa, Fred Shelonzek, Piotr Fuglewicz, Robert Pyka

Motywacja i motywowanie – relacja z TechMine Coffee

motywacja i motywowanie - relacja ze spotkania techmine coffee

Motywacja i motywowanie były tematem pierwszego kwietniowego spotkania z cyklu TechMine Coffee. Postanowiliśmy porozmawiać o tym co motywuje przedsiębiorców oraz co naszym zdaniem motywuje zespoły i pracowników.

W wypowiedziach przedsiębiorców o motywacji własnej dominowały motywacje związane ze swobodą działania, wolnością, kreowaniem rzeczywistości oraz robieniem czegoś dla dobra innych, czy wręcz chęci “naprawiania świata”. Podkreślano także możliwość pełnego uwolnienia kreatywności. Istotna jest też możliwości realizacji jak największej ilości elementów składających się na wizję przedsięwzięcia czy przedsiębiorstwa. Ważną kwestią okazało się także docenianie jakości oferowanych produktów i usług.

Padło też pytanie o motywację finansową. Jeden z uczestników zapytał czy gdyby obecni od jutra mieli pracować za 10% obecnych zysków to nadal by to robili. Większość zgromadzonych zagłosowała “na tak”. Co więcej padły deklaracje, że robiliby to nawet jeśli wynagrodzenia nie byłoby wcale przez dłuższy czas. Pod jednym tylko warunkiem – wynagrodzenie musiałoby być jednak realne w jakiejś perspektywie czasowej.

Z drugiej strony demotywującymi określono sytuacje w których następuje rozminięcie wizji z rzeczywistością. Ważne jest także poczucie panowania nad zadaniami, organizacją i strategią firmy. Gdy tego brakuje, może pojawiać się zwątpienie i demotywacja.

Generalnie podkreślono, że przedsiębiorcy są z definicji wysoce zmotywowaną grupą i raczej nie miewają problemów z motywowaniem siebie samych.

Osobnym zagadnieniem jest motywacja zespołów i pracowników, do której przeszliśmy w dalszej części dyskusji. Tutaj dość szybko ustalono, że nie ma gotowych recept na to jak motywować ludzi. Zwrócono uwagę, że należy dopasować sposoby motywacji do konkretnego człowieka. Jednocześnie system motywacyjny panujący w organizacji powinien być spójny. Mocno podkreślony został też etap rekrutacji. Padło stwierdzenie, że “jeśli musisz motywować pracownika to popełniłeś błąd przy rekrutacji”. W efekcie czego zwrócono uwagę na dobieranie do zespołu ludzi pasujących do kultury organizacyjnej danej firmy. Jeśli to jaka atmosfera panuje w firmie odpowiada pracownikowi, to automatycznie jest bardziej zmotywowany. Istotne jest więc dobieranie do zespołu ludzi myślących podobnie jak my, podzielających podobne wartości czy nawet lubiących podobne rozrywki.

Ponieważ to co właściciel czy menadżer myśli o tym co motywuje pracowników, nie zawsze musi zgadzać się z rzeczywistością, padło pytanie o rzeczywiste wypowiedzi pracowników jakie szefowie usłyszeli. Tutaj pojawiało się wielokrotnie, że głównym motywatorem jest “posiadanie wpływu”. Wpływu na procesy decyzyjne, wpływu na podejmowane działania, na czas, kształt oferty, wpływu na projekty nad jakimi pracujemy. Ważna jest także atmosfera i możliwość rozwoju w ramach organizacji. Istotnym aspektem jest też poczucie pewności pozycji własnej w firmie oraz atmosfera bezpieczeństwa, którą wytwarzają szefowie i współpracownicy. Jeśli współpracownik dba o mnie, ja dbam o niego a szef troszczy się o nas, to czuję się lepiej w takiej organizacji.

W toku rozmowy padło stwierdzenie, że “pracowników zatrudnia się na podstawie ich umiejętności, a zwalnia za to jakimi są ludźmi”. Z drugiej strony patrząc “pracownicy przychodzą do firmy, a odchodzą od szefa”. Mimo, że “swoboda działania” bardzo motywuje pracowników, zgromadzeni zalecali dużą ostrożność w dawaniu zbyt dużej wolnej ręki, ponieważ nie zawsze dobrze to działa. Padło zalecenie, że powinniśmy się kierować względem współpracowników empatią i szacunkiem, podchodzić zwyczajnie “po ludzku”.

Spotkania z cyklu TechMine Coffee odbywają się w ramach TechMine Business Hub – klubu dla przedsiębiorców chcących rozwijać szybciej siebie i swoje organizacje. Jeśli chcesz wziąć udział w kolejnym spotkaniu – zgłoś chęć udziału.

 

 

TechMine partnerem 8 Dni Nauki i Przemysłu

Miło nam poinformować, że TechMine został partnerem 8 Dni Nauki i Przemysłu organizowanych przez Technopark Gliwice oraz Miasto Gliwice. Wydarzenie już od 9 lat gromadzi firmy, instytucje, koła naukowe oraz osoby zainteresowane  innowacyjnymi rozwiązaniami.  Swoją ofertę prezentują wystawcy z różnych branż m.in. automatyki, robotyki, informatyki, telekomunikacji, motoryzacji, biotechnologii, itp. Corocznie w targach uczestniczy ponad 50 Wystawców. Każdego roku imprezę odwiedza ponad tysiąc gości. Udział zarówno dla uczestników jak i wystawców jest bezpłatny.

Zachęcamy do odwiedzenia strony wydarzenia oraz wzięcia w nim udziału jako wystawca lub uczestnik.

Negocjacje w biznesie – relacja ze spotkania

negocjacje w biznesie - relacja ze spotkania TechMine Coffee

Tematem drugiego marcowego TechMine Coffee uczyniliśmy negocjacje w biznesie. Uczestnicy dzielili się doświadczeniami na temat skuteczności różnych podejść, analizowali konkretne sytuacje, jakie napotkali w praktyce biznesowej. Poruszono też przykłady negocjowania i zawierania umów z Finami, Białorusinami, Francuzami czy Niemcami. Wskazywano na różnice w podejściu do biznesu, zaufania i zrozumienia potrzeb partnera. Nie zabrakło omówienia różnych praktycznych technik i taktyk negocjacyjnych.

Sprawa negocjacji to bardziej psychologia niż biznes. Często spotykamy czytelników Schopenhauera czy Cialdiniego. Ludzie zdają sobie sprawę, że są manipulowani, ale mimo tej świadomości manipulacja działa na poddawane jej osoby. Optymalną techniką długoterminową jest jednak powstrzymanie się od manipulacji. Z zasad Cialdiniego w negocjacjach zasadnicze znaczenie mają reguła wzajemności – partner, który dostał coś od nas, czuje się zobowiązany do wdzięczności oraz reguła zaangażowania i konsekwencji – zaangażowałem się w twoją akcję, więc dalej będę się udzielać.

Niezależnie od technik manipulacyjnych czy talentów negocjacyjnych, bazą negocjacji musi być świetna znajomość rynku, konkurencji i produktu czy usługi jaką oferujemy. Niestety wciąż jeszcze zbyt często negocjujący podchodzą do problemu na zasadzie, kto kogo pokona, czy wręcz oszuka. Nie jest powszechne przekonanie, że na dłuższą metę negocjowanie w duchu win-win, czyli przynoszącym obu stronom optymalne wyniki, jest efektywniejsze i bardziej opłacalne biznesowo.

W negocjacjach ważna jest strefa manewru, jeden z dyskutantów wyraził to słowami: jeśli nie możesz odejść od stołu, to do niego nie siadaj. Jakbyśmy sami nie byli wyszkoleni, kulturalni i dobrej woli, zdarza się że siadamy do stołu z kimś, kto negocjuje brutalnie, nie słucha co mamy do powiedzenia, przerywa i okazuje nam lekceważenie. Nie należy wtedy wdawać się w kłótnie, nerwy trzeba trzymać na wodzy, ale też w żadnym wypadku nie należy ustępować przed takimi praktykami, nawet dla świętego spokoju. Każde negocjacje należy prowadzić, jako część ewentualnego przyszłego procesu komunikacji z partnerem negocjacyjnym. Ustępstwa poczynione raz stają się dla niego bazą podczas kolejnych spotkań.

Klienci często pierwsze pytanie zadają o upust czyli w istocie obniżkę ceny. Z punktu widzenia procesu negocjacyjnego udzielanie zniżek jest kontrskuteczne: obniża nasz zysk a w kliencie budzi wrażenie, że pierwotna cena była za wysoka, więc następnym razem będzie szukał upustu już od obniżonej ceny. Dużo lepszą techniką będzie bonus, klient dostaje coś ponad ofertę wstępną. Korzystne może być dla nas, że to co dajemy, jest kosztem potencjalnym, jak na przykład przedłużenie serwisu, lub finansowo nieistotnym, a dającym satysfakcję klientowi.

Prawdą też jest, że każda obniżka ceny jest automatycznym przyznaniem się do tego, że pierwotnie była ustalona na zbyt wysokim poziomie. Jeśli już musimy obniżyć cenę, nie należy tego robić za darmo. Klient dostaje coś, ale w zamian powinien coś oddać; obniżkę funkcjonalności, skrócenie serwisu. Nie jest najważniejsza wartość ustępstwa ze strony klienta, ważny jest fakt wzajemności. Dobre negocjacje to takie, w których obie strony odchodzą od stołu bez poczucia niesmaku z rezultatu. Takie negocjacje budują zaufanie i dobrą podstawę do przyszłych spotkań.

Podczas negocjacji wykraczających poza problem kupna i sprzedaży, dobrą praktyka jest prowadzenie negocjacji w duchu rozmowy o wzajemnych korzyściach. Każda ze stron pokazuje co dla niej jest ważne i tam gdzie może działa na rzecz korzyści strony drugiej. Lepiej myśleć pozytywnie, co jedna strona może dać drugiej i wzajemnie niż starać się jak najwięcej „urwać” dla siebie. Następnym razem to nam może bardziej zależeć na pozytywnym wyniku. Zawsze należy traktować konkretne negocjacje, jako jedno z wydarzeń w łańcuchu przeszłych i kolejnych. Taka perspektywa obu stronom pozwala optymalizować rezultaty spotkań.

Spotkania z cyklu “TechMine Coffee” odbywają się w ramach TechMine Business Hub – klubu dla przedsiębiorców, którzy chcą doskonalić siebie i swoje organizacje. Jeśli chcesz być na bieżąco, śledzić nasze publikacje i informacje o nadchodzących spotkaniach i konferencjach – zapisz się do newslettera

INTARG 2018

Miło nam poinformować, że podobnie jak w ubiegłych latach TechMine został partnerem największych targów innowacyjności – Międzynarodowych Targów Wynalazków i Innowacji INTARG 2018. Są one narzędziem prorynkowej promocji innowacyjnych produktów, technologii i usług o poziomie gotowości technicznej TRL od 4 do 9, jak również innowacji, które weszły już na rynek i rozpoczęła się ich komercjalizacja. Targi są też platformą bezpośredniego kontaktu i spotkań przedstawicieli nauki, innowacyjnych przedsiębiorstw, przemysłu i otoczenia biznesu oraz podmiotów wspomagających i finansujących badania i rozwój.

 

Prospecting – o nawiązywaniu kontaktu z klientami rozmawialiśmy na TechMine Coffee

Prospektorzy, swoją angielską nazwę zawdzięczają poszukiwaczom złota. Za czasów gorączki złota nazywano tak ludzi, przesiewających piasek, w którym mogły znajdować się samorodki. Celem poszukiwań dzisiejszych prospektorów jest wzbudzenie zainteresowania i przekształcenie tego zainteresowania w spotkanie sprzedażowe z potencjalnym klientem. Prospecting (prospekting? – słowo „prospektor” istnieje w języku polskim) to początkowy etap w procesie sprzedaży,  w którym również możemy rozróżnić kilka elementów następujących po sobie. W pierwszej kolejności powinniśmy zacząć od samych siebie i skupić się na precyzyjnym określeniu własnej propozycji wartości, tak abyśmy nie tylko dokładnie wiedzieli co oferujemy ale i mieli głębokie do tego przekonanie. Następnie powinniśmy zastanowić się nad naszą pozycją rynkową, różnicach i przewagach względem konkurencji. Kolejno wyszukujemy taki segment rynku, który potencjalnie może być najbardziej zainteresowany tym co mamy do zaproponowania. Mając opracowany segment, należy zastanowić się kto po stronie potencjalnego klienta będzie idealną osobą do nawiązania kontaktu. Gdy opracujemy profile właściwych osób przejść możemy do kanałów, którymi najlepiej będzie do nich dotrzeć. Podczas naszych dyskusyjnych rozważań o prospectingu, uczestnicy zwrócili też uwagę na poniższe kwestie:

  • Celem poszukiwań jest stworzenie bazy danych prawdopodobnych klientów, a następnie systematyczne komunikowanie się z nimi w celu ogrzania relacji i wzbudzenia zainteresowania. Ta faza przedsprzedażowa, wymaga od realizujących ją pracowników kompetencji i metod innych niż oczekuje się od sprzedawców. Wydzielenie jej wynikło z konstatacji, że sprzedawcy tracili zbyt wiele czasu na kontakt z nierokującymi klientami, zamiast domykać kontrakty, z takimi, u których wcześniej stwierdzono zainteresowanie ofertą. Metaforycznie sformułowano rolę prospektingu stwierdzeniem: „jeśli mamy w godzinę ściąć drzewo, pierwszy kwadrans należy poświęcić na ostrzenie siekiery”. Prospektorzy poświęcają mniej czasu jednostkowo niż sprzedawcy na kontakt z klientem, mogą za to nawiązać więcej kontaktów, zasilając lejek sprzedażowy i przekazując sprzedawcom tylko zweryfikowanych prospektów.
  • Oferta może być wyjątkowym rodzajem oprogramowania, urządzeniem technicznym, materiałem budowlanym, produktem finansowym, planem operacyjnym lub marketingowym. Należy mieć jak najgłębszą świadomość, co w istocie klient dostanie i jaką to jemu przyniesie korzyść. Argument, że inni są zadowoleni, nie jest dla klienta wystarczający. Prospektor powinien rozpoczynać łowy od dokładnego zrozumienia istoty tego, co proponuje. Z tego powodu zlecanie prospektingu na zewnątrz, nie wydaje się być skuteczne. Co prawda firmy zewnętrzne potrafią dostarczyć prospektów, natomiast z doświadczeń zebranych uczestników wynikało, iż firmy te zwykle nie poświęcają wystarczająco dużo uwagi na dokładne zrozumienie naszej propozycji wartości.
  • Klienta mało obchodzą nasze wyjątkowe talenty, osiągnięcia i historia życia od kołyski. On szuka sposobu na poprawę swojego życia, dzięki współpracy z dostawcą rozwiązań. Mówiąc o zapewnieniu wartości, należy mówić o wartości, jaką uzyska ten konkretny klient, kupując od nas. Pierwsze, o czym trzeba przekonać rozmówcę to to, że jeżeli zdecyduje się z nami porozmawiać, to jego czas zostanie dobrze wykorzystany. Drogą do tego jest głębokie zrozumienie istoty problemu klienta. Jak w wielu sytuacjach w biznesie, istotą jest słuchanie raczej, niż mówienie.
  • Sprzedawcy często rozpoczynają kontakt zbyt „nisko” w organizacji i rozmawiają z ludźmi, którzy co prawda mają problem, ale wyraźnie nie potrafili o tym przekonać przełożonych. Należy sięgać jak najwyżej – do decydentów. Paradoksalnie, często komuś z zewnątrz łatwiej jest ich przekonać. Prospektor pełni wtedy rolę Szerpy: podprowadza do miejsca, z którego sprzedawca może rozpocząć atak na szczyt.
  • Nie ma potrzeby używania sztuczek, naginania prawdy ani wygładzania rogów w celu rozpoczęcia rozmowy. Takie działania zabijają zaufanie, a zaufanie jest istotą sukcesu uczciwej sprzedaży. Dlatego w ograniczonym zdrowym rozsądkiem zakresie warto niekiedy przyznać się do swoich słabości.
  • Klient, tak jak inżynier Mamoń, chętniej podejmuje rozmowę, jeśli wydajemy mu się znajomi. Dlatego ze statystyk prospectingu wynika, że dopiero 4-5 kontakt powoduje reakcję klienta. Warto więc używać wielu mediów, przemyślanych i dopasowanych do klienta komunikatów i nie zrażać się początkowym brakiem odzewu.
  • Elektroniczne środki komunikacji są obecnie niezbędne, ale kontakt twarzą w twarz z potencjalnym klientem pozwala lepiej niż Internet zrozumieć istotę jego problemu i przekazać mu swoją „propozycję wartości”. Dobrym polem kontaktu są konferencje branżowe, siłą rzeczy zbierają się na nich ludzie o zbliżonych problemach. Jeśli mamy coś dla nich, łowy mogą być obfite. Wymiana papierowych wizytówek jest dobrym pretekstem do nawiązania kontaktu na LinkedIn czy Facebook, a zwłaszcza kontynuowania rozmowy drogą elektroniczną.

Kwestią bardzo istotną jest to w jaki sposób zapoczątkujemy kontakt z klientem, który wcześniej nie miał pojęcia o naszym istnieniu. Zaplanowanie procesu, użycie wielu kanałów i profilowanie komunikacji pod konkretnego klienta jest kluczowe. Jeden z uczestników rozmowy podał przykład, że „z nawiązywaniem kontaktu z klientem jest jak z podrywaniem kobiet, ten sam tekst nie zadziała na wszystkie”.

Podkreśliliśmy też rolę narzędzi w prospectingu. Skuteczny jest tzw „cold mailing”, czy też użycie mediów społecznościowych. W szczególności portal Linkedin oferuje świetne narzędzia zarówno do budowania bazy prospektów jak i nawiązywania pierwszego kontaktu w relacjach B2B. Doskonałym sposobem na nawiązywanie pierwszego kontaktu jest też uczestnictwo w konferencjach, spotkaniach networkingowych czy społecznościach. “Ciepłe polecenie” od wspólnego znajomego może znacząco skrócić czas, który musielibyśmy poświęcić na docieranie “na zimno”.

O tym jak budować komunikaty i wielokanałowe strategie prospectingowe, aby w powtarzalny i skalowalny sposób zapełniać najwyższy poziom lejka sprzedażowego, porozmawiamy przy jednej z kolejnych okazji. Dlatego jeśli chcesz być na bieżąco, śledzić nasze publikacje i informacje o nadchodzących spotkaniach i konferencjach – zapisz się do newslettera.

Spotkania z cyklu “TechMine Coffee” odbywają się w ramach TechMine Business Hub – klubu dla przedsiębiorców, którzy chcą doskonalić siebie i swoje organizacje.

 

Komunikacja i komunikowanie w firmie

Dyskusja na spotkaniu TechMine Coffee “komunikacja w firmie” poruszyła szereg zagadnień, od tych technicznych po strategiczne. Istotą firmy jest działanie w zorganizowany sposób. Aby było to możliwe, komunikacja jest kluczowa. Wbrew pozorom, mimo ogromu dostępnych środków i metod, nadal jednak bywa problemem. Zebrani zauważyli, że niezależnie od skali działania, komunikacja wewnątrz firmy jest jednym z najważniejszych czynników powodzenia przedsięwzięć. Cóż po najlepszych planach, jeśli zostałyby one nieprecyzyjnie przekazane wykonawcom, a ci z kolei fałszywie raportowaliby wyniki działań? Abstrahując od samej techniki komunikowania, na wstępie dyskusja toczyła się wokół pytania ile informacji osoby zarządzające organizacją powinny komunikować podwładnym. Są organizacje, w których wiedza traktowana jest jako atrybut władzy; im więcej wiesz, tym jesteś ważniejszy. Takie podejście nie jest konstruktywne, zebrani doszli do wniosku, że ludzie w firmie kreatywnej powinni mieć dostęp do jak najszerszego spektrum wiedzy, użytecznej w realizacji ich zadań. Poza ewidentnie poufnymi, informacje o prowadzonych projektach, kondycji firmy, ważnych wydarzeniach dotyczących działania firmy, powinny być dostępne dla wszystkich w równym stopniu.

Celem komunikacji powinno być pokazywanie wszystkim w firmie sensu i celu działań w niej prowadzonych. Ludzie pracujący z poczuciem sensu wykazują większe zaangażowanie, popełniają mniej błędów, budują lepszą atmosferę pracy. Wyżej wspomniano, że poza poufnymi, pracownicy powinni mieć dostęp do jak najszerszego zakresu wiedzy o firmie. Zakres informacji przekazywanych w trybie push (newsletter, zebrania, intranet) powinien być ograniczony do niezbędnego minimum, ludzie wolą się raczej sami dowiadywać, niż być zasypywani informacjami zbędnymi w danym momencie. Ważne jest znalezienie balansu między oboma trybami. Stworzenie infrastruktury komunikacyjnej jest jednym z najważniejszych zadań zarządu.

Ważnym zadaniem przełożonego jest komunikowanie podwładnym niezadowolenia z ich działań. Dla dobra organizacji powinno się ono odbywać nie w duchu szukania winnych, a raczej poszukiwania rozwiązania problemu. Komunikat powinien być jasny, neutralny emocjonalnie, pokazujący szkodliwe konsekwencje działania podwładnego, ale ukierunkowany na znalezienie rozwiązania i uniknięcie na przyszłość powtórki sytuacji. Również podwładny powinien raczej myśleć o naprawie sytuacji, niż o usprawiedliwieniu siebie.

Istotne jest również komunikowanie poszanowania, uznania, akceptacji. Podejście „nie chwalę za dobrą robotę, bo jest ona oczywista”, nie jest motywujące. Wiele się mówi o systemach motywacyjnych, ale jednym z większych motywatorów jest dla człowieka uznanie za to, co robi. Nie należy tego czynić nachalnie, ale ewidentnie warto komunikować pozytywne odczucia.

Komunikacja potrzebna jest nie tylko „w pionie”, ale również „w poziomie”, między pracownikami. Ciekawy przykład takiej poziomej komunikacji, związany z pozytywnym przekazem zaprezentował przedstawiciel firmy Netizens: nie wchodząc głęboko w szczegóły: pracownicy korzystając z aplikacji mobilnej, dysponują pewną liczbą wirtualnych żetonów, które mogą być przekazane każdemu pracownikowi firmy na jego konto. Żetony oprócz jednostkowej wartości, mają też oznaczenie z jakiego powodu są przyznawane. Pracownik zbiera otrzymane żetony na swoim koncie, może je wykorzystać w fizycznym dystrybutorze stojącym w firmie, pobierając bonusy od butelki Coca Coli przez proseco po podpisany urlop jednodniowy. Wartość pomysłu polega na komunikowaniu pozytywnych ocen, równocześnie kierownictwo widzi, co się w firmie dzieje: jeśli przyznano dużo żetonów, na przykład za usuwanie awarii, coś jest nie tak z infrastrukturą.

Obyczaje panujące w firmie trudno zmieniać „w biegu”. Istnieje hipoteza, że kulturę, w tym komunikacyjną organizacji, określa na długo pierwsze dziesięć-piętnaście osób budujących ją. Stąd zdarzające się niepowodzenia w próbach wdrażania na przykład „organizacji turkusowej” – zakładającej nieograniczoną, otwartą komunikację. W firmie, w której informacja jest taktowana zwyczajowo, jako oręż przeciw współpracownikom, takie eksperymenty na ogół się nie udają.

Wobec rosnącej liczby kanałów (czy raczej narzędzi) komunikacyjnych, komunikacja twarzą w twarz pozostaje najważniejszą, najbardziej skuteczną i pożądaną. Cykliczne, regularne spotkania zespołów są nie bez przyczyny ważnym elementem nowoczesnych (tzw. lekkich lub zwinnych) metod zarządzania. Również doroczne, czy półroczne wyjazdowe spotkania pracowników są ważnym elementem infrastruktury komunikacyjnej. Padło zalecenie, aby nie były obowiązkowe oraz nie dotyczyły w zbyt wielkim zakresie „zajęć obowiązkowych”. Z drugiej strony organizowanie zebranym czasu przez firmę eventową nie wydaje się być cennym elementem budowania zespołów. Trzeba po prostu dać ludziom czas i możliwość, żeby sobie o wszystkim ze sobą pogadali.

Najbardziej oczywistym, ale dla niektórych uczestników odkrywczym stwierdzeniem było, że komunikacja to przede wszystkim sztuka słuchania. Tylko rozumiejąc, co partner mówi, można z kolei jemu przekazać, o co komuś w istocie chodzi. Polska niestety nie jest krajem, gdzie od dziecka uczymy się słuchać z uwagą, mamy więc spory „room for improvement”.

Spotkania TechMine Coffee odbywają się w ramach TechMine Business Hub. Spotykamy się cyklicznie aby rozmawiać o kwestiach istotnych w prowadzeniu i rozwijaniu biznesu. Organizujemy szkolenia i eventy oraz wspieramy w obszarach wymagających poprawy.

Jesteś przedsiębiorcą i chcesz wziąć udział w kolejnym “Coffee”? Zarejestruj się już teraz. Liczba miejsc ograniczona.